niedziela, 2 marca 2014

Niedziela dla włosów #2 :)

Nie mam dzisiaj niestety wiele czasu, bo jutro czeka mnie ciężki dzień w szkole... Na chemię nie idę, bo wolę napisać ją w późniejszym terminie. Ale zostaje mi historia, biologia i matematyka... Dzisiejsza niedziela dla włosów będzie więc pozbawiona spektakularnych i efektownych eksperymentów włosowych.

Biorę udział w akcji marcowego olejowania, więc olej jest dzisiaj obowiązkowy. Akurat teraz mam tylko ten z pestek winogron, inne kupię wkrótce. Moje włosy wolą jednak oliwę z oliwek, bo winogronowy jest trochę za słaby na nie. Położyłam go na włosy koło 13, a dwie godziny potem nie było po nim śladu, bo włosy go "wypiły", więc musiałam nałożyć jeszcze raz.

Do emulgowania oleju i do nawilżenia włosów użyłam maski Alterry, która niestety już mi się kończy. Lubię ją, więc pewnie będzie to mój kolejny zakup w Rossmanie.


Potem doszłam do wniosku, że jednak przydałoby się "coś jeszcze". Nałożyłam więc maskę BingoSpa.




Włosy są dzisiaj umyte dwa razy: 
♥Szamponem Fińskim...


...i Czarnym Mydłem Babuszki Agaffi, które przedłuża świeżość włosów i ładnie odbija je od nasady.


Po myciu standardowo: na skalp balsam na kwiatowym propolisie zmieszany z balsamem Fińskim (♥). :)
Mam niestety tylko zdjęcie szamponu z balsamem.




...a na długość maskę Gliss Kur, żeby włosy dostały trochę silikonów na zimę.


Całą mieszankę zmyłam po około 20 minutach i nałożyłam na kilka minut 60 sekundową maseczkę do włosów Marion.


Potem podsuszyłam włosy "głową w dół". Od razu muszę powiedzieć, że moje włosy nienawidzą suszenia suszarką. Są wtedy matowe, szorstkie. Ale dzisiaj nie było tak źle. Dowodem jest to zdjęcie (robione przez kiepskiego fotografa, który robił je z taką niechęcią, że nie mogło wyjść dobrze):



Są jeszcze trochę wilgotne, rozczesywałam je tylko palcami, więc są poplątane. Zdjęcie bez lampy, w sztucznym świetle. Użyłam jeszcze mgiełki Gliss Kur...



...która ma za zadanie nadać włosom połysk, ale niestety tego nie robi. 

Teraz włosy nie prezentują się najlepiej, wszystko przez suszarkę. Ale myślę, że jutro będą wyglądać w miarę przyzwoicie, żebym mogła wyjść z domu.


Niedzielę dla włosów oficjalnie uważam za udaną!

W tygodniu nie mam czasu na nic, więc takie niedzielne Włosowe SPA jest baardzo fajne. 

I tak na koniec zrobię małe podsumowanie:

TO są moje włosy na wakacjach (sierpień).




A to moje włosy teraz. 

Dużo brakuje im do ideału. Wiem, że powinnam obciąć końcówki, ale do fryzjera idę dopiero w kwietniu. Przede mną jeszcze dłuuuuuuga droga, żeby osiągnąć swój włosowy cel. 

Wrzucę jeszcze zdjęcie spódniczki, która najwidoczniej bardzo się spodobała. 





36 komentarzy:

  1. Jakie masz cudowne włosy♥♥♥ dla mnie już są idealne:) będę obserwować.

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz naprawdę ładne włosy, do ideału brakuje ci niewiele ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. :) Niby niewiele, ale jednak. Końcówki trzeba ściąć... Zastanawiam się tylko czy schodzić z cieniowania? :)

      Usuń
  3. w 8 miesięcy taki przyrost? żartujesz ;o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero teraz zwróciłam na to uwagę, bo jest to moje pierwsze zdjęcie włosów "od tyłu" od czasu intensywnej pielęgnacji. :D Faktycznie, dużo urosły. :o

      Usuń
  4. Ja osobiście też mam pocieniowane włosy i wiem, że takie włosy szybciej się niszczą i wyglądają nie ładnie, ale jak osiągnęłaś swoją wymarzoną długość i podcinasz włosy regularnie to zostań z taką fryzurą :) Zresztą decyzja należy do ciebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeszcze nie jest moja wymarzona długość niestety... No i masz rację, końcówki szybciej się niszczą. Na ostatnim zdjęciu widać stan moich końcówek. Ale z drugiej strony włosy lepiej się też układają dzięki cieniowaniu. :)

      Usuń
    2. Widzisz jest zawsze wiele za i przeciw :) A twoje włosy naprawdę ładnie wyglądają w tym cieciu

      Usuń
  5. Co robilas ze tak urosly ?? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja przyjaciółka twierdzi, że włosy bardzo mi urosły po powrocie z Finlandii. Zdjęcie "przed" jest robione akurat tam, parę dni przed powrotem do domu. Myślę, że duży wpływ miała na to bardzo zdrowa dieta, którą tam preferowałam. Nie używałam żadnych specjalnych kosmetyków, bo to było jeszcze przed "włosowariactwem". Zwykły szampon Dove i "kradziony" szampon Cutrin Bio+. Stosowałam Jantar i maskę drożdżową, ale nieregularnie, więc efektów po nich się nie spodziewałam. Przez pewien czas używałam też olejku rycynowego na skalp i z dwa razy zrobiłam płukankę kawową. Nie mam pojęcia co się stało, że tak urosły. Sama jestem bardzo zaskoczona. :D

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja tak z innej beczki - trzecie zdjęcie od dołu - czy Ty masz na sobie spódnice?!? ja mam bardzo podobną, jeśli nie identyczną nawet, chustę kupioną w Moskwie, ile ja bym dała za taką spódniczke :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest to spódnica robiona z oryginalnej chusty. :) Mamusia mi ją uszyła. ♥

      Usuń
    2. masz złotą Mamę! zazdroszcze strasznie ;)

      Usuń
    3. Dziękuję. :) Na tym zdjęciu i tak słabo widać spódniczkę, postaram się wrzucić do posta lepsze zdjęcie. :)

      Usuń
    4. Nie wiem co wzbudza we mnie większy podziw - Twoje włosy czy Twoja spódnica!!! :) Jako początkująca włosomaniaczka i absolwentka filologii rosyjskiej musze Ci powiedzieć, że jestem naprawdę pod wielkim wrażeniem :) jednego i drugiego :D

      Usuń
  8. Wow, co za zmiana :) Włosy masz śliczne, strasznie mi się podobają :)
    I ta spódnica - cudo!

    OdpowiedzUsuń
  9. Piekne masz włosy, strasznie Ci zazdroszczę! Od sierpnia taki spektakularny efekt... Ja od września staram się zrobić coś z moimi włosami, olejuję, zwracam uwagę na skład masek, odżywek, szamponów i co? Nic :((((
    Spódniczka cudowna, sama zrobiłaś? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko jest dobrać odpowiednią pielęgnację do włosów, czasami to zajmuje bardzo dużo czasu. Ja ciągle szukam odpowiednich kosmetyków do włosów, bo chcę, żeby wyglądały jeszcze lepiej niż teraz. :)
      Spódniczkę uszyła mi Mama. :)

      Usuń
  10. Piękne włosy !!! nie mogę się nadziwić, że w tak krótkim czasie aż tak bardzo urosły !!! mogę prosić o jakieś porady albo magiczne sztuczki które sprawiły, że urosły aż tak dużo ?! Bardzoooo proszę !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tutaj już będzie ciężko, bo z produktów na porost włosów stosowałam tylko Jantar, olej rycynowy, maskę drożdżową, ale robiłam to na tyle nieregularnie, że nie spodziewałam się żadnych efektów. Od sierpnia do teraz włosy były również podcinane (ok. 5cm), więc sama jestem zaskoczona, że tak szybko urosły. :D

      Usuń
    2. niestety jantar u mnie kompletnie się nie sprawdził... a jeśli chodzi o maskę drożdżową, z jakiej firmy używałaś :)? Pozdrawiam !

      Usuń
    3. Maska Drożdżowa Babuszki Agaffi. :)
      http://skarbysyberii.pl/pl/41-maska-do-wlosow-agafii-drozdzowa-4607040319534.html

      Może spróbuj wodę brzozową? Ja ją właśnie testuję i jest świetna. :)

      Usuń
    4. jutro biegnę do sklepu kupić tą maskę :) o wodzie brzozowej też słyszałam wiele dobrych opinii. A z jakiej firmy kupujesz i jak ją stosujesz?

      Usuń
    5. Jeżeli dasz radę kupić ją stacjonarnie, to Ci zazdroszczę, bo mi pozostają zakupy tylko przez Internet. :)

      Ja mam wodę brzozową firmy Gloria (taka jak tutaj: http://rudowata.blogspot.com/2014/02/nowe-nabytki-kosmetyczne.html).
      Stosuję ją po myciu, gdy włosy już lekko podeschną. Głowa w dół i wcieram w skalp. Włosy są widocznie odbite od nasady, wolniej się przetłuszczają i mają większą objętość. Nie mierzę przyrostu, ale widać, że włosy szybciej rosną i mniej ich wypada. :)

      Usuń
    6. akurat w Rzeszowie jest kilka miejsc gdzie dostępne są właśnie takie naturalne kosmetyki :D Dziękuję za porady ! z racji też że marzec jest miesiącem olejowania, to u mnie kwiecień będzie miesiącem dostosowania się do twoich porad :) pozdrawiam !!

      Usuń
    7. Trzeba wybrać się do Rzeszowa, bo też jestem z podkarpacia. :D

      Bardzo mi miło to słyszeć, no i też biorę udział w akcji olejowania! :)

      Usuń
    8. ooo :) to jak kiedyś będziesz w Rzeszowie to idziemy zapraszam na wspólny kosmetykowo-włosowy shopping :D

      Usuń
    9. To ja od dzisiaj zaczynam oszczędzać, bo coś czuję, że te zakupy będą całkiem spore. :D :D

      Usuń
  11. Seksi włoski <333. Za kilka lat tez bede takie miec i to robione przez specialistke :) Ale wakaje a teraz RÓŻNICA niemiłosiern. Ale uwierzcie ba żywo wygladają genialnie <3

    OdpowiedzUsuń
  12. śliczne, zadbane włosy ! keep goin :)

    OdpowiedzUsuń